czwartek, 1 października 2015

wyzwanie wisior z muszlą


kreatywnykufer

Dziś coś z bardziej aktualnych moich prac. Wykonałam wisior na podstawie mapki i zgłosiłam go do wyzwania Kreatywnego Kufra. Nie mam jeszcze zbyt wielu kaboszonów i długo zastanawiałam się jak uzyskać taką łezkę. Aż w końcu materiał uderzył mi do głowy a właściwie wlazłam pod pamiątkę z Turcji czyli muszelkowe dzwoneczki. Muszli mam w domu całkiem sporo więc postanowiłam je wykorzystać. I tak oto powstała pierwsza moja praca sutaszowa. Co ciekawe od razu zaraziłam się sutaszem i od tej pory szyję i szyję.




Użyłam gotowego kaboszonu tygrysiego oka oraz fasetowanych szklanych kuleczek. Muszlę najpierw porządnie doczyściłam a potem oplotłam sznurkami sutasz. Muszla ukrywa też skarb. Podtrzymuje ją z tyłu perła w kolorze odpowiadającym fasetowanym kulkom. Wisior umocowany jest na krawatce w kolorze jasnego srebra.  tył podkleiłam szarym filcem.
widzę tu kilka niedociągnięć ale sądzę że z czasem będzie mi szło coraz lepiej.
Tył pracy zdecydowanie pozostawia wiele do życzenia widać niedociągnięcia ale będę nad tym pracować.
W kolejnym poście pokarzę wam jeszcze jeden łapacz snów. Pozdrawiam.

6 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba Twój pomysł z muszlą! Oryginalna koncepcja ;-) Życzę Ci dużo cierpliwości w nauce sutaszu, bo widać że pasję i świetne pomysły już masz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci serdecznie za odwiedziny. Nie spodziewałam się że tu zajrzysz. W końcu dopiero zaczynam. Dziś KK zamieścił wyniki niestety nie wygrałam żadnej nagrody ale i tak jestem z siebie dumna że w ogóle podjęłam wyzwanie.
      Dziękuję bardzo za życzenia

      Usuń
    2. Każdy kiedyś "dopiero zaczynał" ;-) Służę sutaszowymi radami, jeśli będziesz miała jakieś pytania. I nie przejmuj się nie wygranymi wyzwaniami, ja na swoim koncie mam takich mnóstwo - a w KK w ogóle nie udało mi się nigdy wygrać :-) Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Przejmować się nie zamierzam. Byłabym w niemałym szoku gdybym coś wygrała co nie zmienia faktu że będę próbowała dalej.
      Chciałam dziś uszyć twoje fajki ale jakoś nie mogę się zebrać. Mam nadzieję że się nie obrazisz. To będzie dla mnie kolejne wyzwanie ;-)

      Usuń
  2. Bardzo oryginalny pomysł, jeszcze nie widziałam takiego wykorzystania muszli :) Będę z ciekawością śledzić Twoje sutaszowe postępy :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Muszla wyszła zupełnie przypadkiem ale sądzę że będę po nie jeszcze sięgać. Mam ich nie małą kolekcję

      Usuń

każdy komentarz jest dla mnie radością i motywacją do dalszej pracy.