środa, 19 października 2016

Galaktyka Miliona Gwiazd

Już dawno po ogłoszeniu wyników i cały konkurs prawie się zakończył, a u mnie dopiero teraz konkursowa praca. Wiecie na pewno jak to jest, kiedy potrzebujemy na coś czasu, właśnie wtedy mamy go najmniej. Ogólne zabieganie sprawiło, że dopiero teraz możecie zobaczyć moją Galaktykę.

Po raz kolejny kiedy przychodzi do konkursów walczę z nowymi technikami. Nie wiem dlaczego tak jest po prostu olśnienie przychodzi nagle i zawsze muszę sobie coś utrudnić. Tym razem na mojej drodze stanęła piękna połyskująca wstążka shibori. Nie jest to najłatwiejszy materiał do obróbki ale praca z delikatnym sutaszem bardzo pomogła w opanowaniu cieniutkiego jedwabiu.
 Jeśli chodzi o materiały jest bardzo dużo różnych i nie opłaca się chyba opisywać każdego z osobna. głównym elementem galaktyki jest kamień księżycowy o przepięknym ogniu. Wspomniana już wstążka shibori, markizy onyksów, taśma cyrkoniowa, koraliki fire polisch, szkalne oponki, perły, okręgi z hematytu, koraliki nocy kairu, i całe morze koralików TOHO w różnych wielkościach i kolorach.

Przez całą tę różnorodność trudno mi było zrobić zdjęcie które zaprezentowałoby w pełni urodę naszyjnika. w końcu chyba najlepiej wyszło zdjęcie zrobione po prostu telefonem. Kolory są świetnie oddane i mój kamień księżycowy nie chował swojego ognia tak jak przed obiektywem aparatu.  


Jestem bardzo zadowolona, że kolejny raz udało mi się sprostać wyzwaniu i stworzyć pracę na konkurs Royal-Stone.pl. Nie wygrałam, ale dla mnie liczy się sam udział. Do tego każde polubienie mojej pracy było dla mnie ogromnym wyróżnieniem i dało niemałą satysfakcję.


Część z was już na pewno widziała tę prace ale nie wszyscy śledzą Royalowe konkursy dlatego ucieszy mnie każde słowo komentarza ;-)
Pozdrawiam Was serdecznie

czwartek, 13 października 2016

Wymianka

Jakiś czas temu miałam okazję wziąć udział w mojej pierwszej wymiance. Nie ukrywam, że trochę się obawiałam czy na pewno potrafię sprostać oczekiwaniom ale na szczęście Akrimeks z bloga Akrimdolls okazała się bardzo ciepłą i życzliwą osobą.
Do mnie przyleciały przepiękne decupageowe szkatułki i dużo dobrego dla moich szkodników. Każdemu coś się dostało.
Akrimeks chyba weszła do mojej głowy i obejrzała moje marzenia bo od dawna chciałam mieć pudełko na biżuterię z subtelnym delikatnym wzorem jednocześnie trochę dla statecznej kobiety i trochę dla dziewczynki którą czasami nadal się czuję. Kwiatowy wzór i motylki podbiły moje serce.

 Natomiast serce mojego szkodnika podbiły mebelki dla lalek które są po prostu idealne. Dziecko nie dało mi nawet zrobić porządnych zdjęć bo jak już je dostało w łapki to nie oddało nawet na porządną sesję zdjęciową. I tylko słyszałam " mamo nie ruszaj to moje" dlatego muszą wam wystarczyć takie zdjęcia z chwili kiedy rozpakowałam paczkę ;-)


 Dla Synka była za to gazetka z dinozaurami, którymi nadal się cieszy.

Była jeszcze słodka karteczka, zakładka do książki ze wzorem identycznym jak na mojej szkatułce (niestety gdzieś mi umknęła na zdjęciach ale można ją zobaczyć na blogu Akrimeks) oraz zupełnie nieoczekiwanie druga cudna, ciut mniejsza, ale równie piękna szkatułka z ptasim wzorem. Wymianką jestem absolutnie zachwycona.

Natomiast ode mnie poszybował taki oto kobaltowy komplecik biżuterii. Trochę ażurowy i trochę błyszczący a na pewno bardzo rzucający się w oczy.
 Kolczyki jak to często u mnie są efektowne z obu stron a poczyniłam też pewne kroki do małych modyfikacji. Zarówno kolczyki jak i wisior można przekręcić o 180stopni z racji zamontowania bigli na kółeczkach montażowych. Niestety nie mam zdjęć jak ta para wygląda odwrotnie, ale ponieważ zdążyłam już powtórzyć ten wzór z niewielkimi zmianami niedługo pochwalę się bliźniaczą parą. Kolczyki są dość spore, ale przez ażury bardzo lekkie.




Komplecik wykonany jest ze sznurków PEGA wiskoza. Serca kolczyków to chińskie szkło, rivoli 12 mm( w wisiorze mamy jeszcze 14) i łezki  oraz zwieńczenie w postaci kropli.  Mamy tu też sporo koralików toho których dokładnych nazw niestety nie pamiętam ;-/ oraz koraliki fire polish w kolorze białym. Wisior w przeciwieństwie do kolczyków jest podklejony i dodatkowo podszyty skórką.
Jak Wam się podoba moja wymianka? jesteście tak samo zachwycone jak ja?
Jeszcze raz serdecznie dziękuję Akrimeks za to wspaniałe doświadczenie. Na pewno ta pierwsza wymianka będzie niezapomniana. Pomimo tego że teoretycznie wiedziałam co ma przyjść byłam niesamowicie podekscytowana i zaskoczona efektem twojej pracy. Moje dzieci też bardzo dziękują. Mili przesyła dowód rzeczowy ;-) lalkom bardzo podobają się mebelki.



Na koniec jeszcze ogłoszenie parafialne. Nie zgłosiły się jeszcze do mnie wszystkie laureatki mojego Candy! Kto jeszcze nie sprawdził niech to szybciutko zrobi ;-) może jeszcze nie wie że wygrał!

Pozdrawiam was serdecznie i dziękuję za to że jesteście, dziękuję za każde odwiedziny i każdy komentarz. 

wtorek, 11 października 2016

Wyniki?

Kochani obiecałam wam na wczoraj wyniki mojego Candy. Miałam oczywiście mały poślizg. Sprawdziłam wszystko kilkakrotnie i wiecie co się okazało?  Że, moje dzieci były bardzo przebiegłe w wybieraniu kamyczków z wygranymi.
Jak bardzo przebiegłe? Tak bardzo że nikomu nie udało się odgadnąć pod którymi numerkami ukryły się nagrody. Krążyłyście wokół i nic :-P  Spokojnie nic straconego!
Wystarczy,  teraz wybrać z kamyczków które wam się podobały :-D taaaak tym razem może to drugie dziecko będzie wybierało błyskotki.  To pierwsze jest sprytne i chciałoby nagrody dla siebie.
Pierwotne numerki to 10,14 i 19  nie pytajcie mnie dlaczego akurat te kamienie. Córka za każdym razem tłumaczy coś innego ;-P

 Tym razem z ograniczonym polem manewru wybór był jeszcze trudniejszy. Małe rączki poradziły sobie tak:
Numer 23 koral otrzymuje pierwszą nagrodę czyli komplet biżuterii wykonany przeze mnie a wybrała go Bibi Blue
Numer 31 malachit otrzymuje drugą nagrodę czyli łapacz snów. Trafi on do Kiedy Liwka śpi...
Numer 3  bursztynek zgarnął nagrodę pocieszenia. Jeszcze ustalimy co to będzie ;-) a bursztynek wybrała Ula. K
Dziewczyny proszę odezwijcie się do mnie na maila elfowe.handmade@gmail.com żeby ustalić szczegóły dotyczące waszych nagród.

Pozostałym bardzo dziękuję za udział i za próby rozszyfrowania moich urwisów. nie martwcie się za rok kolejne Candy ;-)
Dziękuję też za wszystkie życzenia i oby wszystkie się spełniły.  A już zaczęły się spełniać ;-D
Pozdrawiam Was serdecznie trzymajcie się ciepło w tę szarugę.


piątek, 7 października 2016

Kółeczka

Witajcie ostatnio mam trochę zaległości w blogowaniu. Głównie w publikacji już wykonanych prac i komentowaniu ale postaram się szybko je nadrobić. Wrzesień był dla mnie trochę trudnym miesiącem. Moje starsze dziecko zaczęło chodzić do przedszkola i wiązało się to nie tylko z przemeblowaniem całego planu dnia. Musieliśmy też poradzić sobie z emocjami towarzyszącymi rozstaniom. Jakoś to przeżyliśmy teraz już jest dobrze i mój przedszkolak chętnie wstaje i bez płaczu rozstaje się ze mną na te kilka godzin.
Dzisiaj pochwalę się Wam kolczykami które musiały trochę poczekać na publikację. Zostały stworzone dla pewnej wyjątkowej osoby i to tuż przed terminem naszego spotkania dlatego nie doczekały się porządnej sesji zdjęciowej. Mam nadzieję że fotki z telefonu wystarczą i będzie widać efekt jaki zamierzałam uzyskać.

Kolczyki wykonane są z sutaszu Pega Acetat. Kolorki dobierała sobie sama obdarowana. Tył zabezpieczyłam paskiem z koralików. Robiło się je bardzo przyjemnie i na pewno jeszcze powtórzę ten wzór. Kółeczka bardzo ładnie się błyszczą sutasz Acetat  daje bardzo przyjemny perłowy efekt i mimo że są duże jest to dość dyskretna biżuteria. Kolczyki nie "biją" po oczach błyskiem koralików czy kryształków. kocham sutasz który rzuca się w oczy ale ten wzór skradł moje serce .

W związku z tym, że miałam mało zdjęć poprosiłam właścicielkę o jeszcze kailka fotek i dzięki temu mogę teraz pochwalić się wam zdjęciami które zrobiła
 I dumna właścicielka ;-) prawda, że piękna?

Jak wam się podobają kółeczka?
Jak mija wasza jesień i też jest taka wyczerpująca?
Candy zakończone teraz weryfikuję wyniki ale już wiem że będzie niespodzianka. Moje dzieci okazały się bardzo przebiegłe. Ale o wszystkim dowiecie się jak obiecałam 10 października. Buziaki

EDIT:
Dosłownie przed chwilą dowiedziałam się że moja broszka "IceCream" została wyróżniona publikacją w Magazynie Beading Polska!!! Jestem z siebie ogromnie dumna zwłaszcza że to moja pierwsza publikacja. Ojej jeszcze nie ochłonęłam ;-D