poniedziałek, 16 maja 2016

Pawie oczka

Dziś mam dla was komplet wykonany dla mojej przyjaciółki na urodziny. Wspominała mi wcześniej, że chciałaby mieć kolczyki wyglądające jak pawie oczka, ale ponieważ nasze spotkanie jak i prezent były dla niej niespodzianką nie mogłam pokazać jej projektu do akceptacji. Na szczęście udało mi się trafić w gust i reakcja obdarowanej bardzo połechtała moje ego;-)

W centrum kolczyków oraz wisiorka znajduje się fasetowana monetka onyksu. Sznurki sutasz to pega oraz metalizowany. Użyłam też koralików toho w kilku kolorach oraz firepolish Chciałam aby efekt był jak najbardziej zbliżony do prawdziwych pawich piór. Komplecik szyło mi się bardzo przyjemnie. 





Dziś króciutko bo moje "małe rączki" bardzo chcą pomagać mi w pisaniu a to może skończyć się źle dla sprzętu ;-) Pozdrawiam was serdecznie i dziękuję za wszystkie miłe słowa pod poprzednimi postami. Czekam tez na opinie. Jak podobają wam się moje tworki?

środa, 4 maja 2016

Aria

Powróciłam.
Obiecałam Wam dużą pracę i dotrzymam słowa, ale jeszcze nie dziś. Zrobiłam sobie małą labę od sutaszu i wykonałam coś od a do z z koralików i kaboszonów. Udało mi się w końcu ruszyć zapasy z giełdy minerałów i moje ukochane labradoryty. Im dłużej z nimi pracuję tym bardziej jestem w nich zakochana. Długo się zastanawiałam jak je oprawić żeby nie przyćmić ich blasku. wielokrotnie obracałam kamyki w rękach i zastanawiałam się jak je ułożyć by wyeksponować ich piękno. W końcu postawiłam na klasyczną czerń z nutą kobaltu.

Zdjęcia jak zwykle nie oddają urody kamieni. Mniejszy ma piękna złotą iryzację natomiast większy to cała paleta barw od niemal fioletu do pomarańczu.
Z beadingiem miałam już trochę wspólnego ale jak dotąd jest to moja pierwsza praca tego rodzaju. Nie ma tu grama kleju ani materiału tylko i wyłącznie koraliki toho.  Znalazły się tam opaque jet 11/0 i 15/0, silver lined frosted cobalt 8/0 i silver lined cobalt 15/0. Żeby połączyć oba kaboszony użyłam koralika fire polish jednak dolny kamień ciągle się okręcał dlatego musiałam go trochę ustabilizować. 

Wisior zdążyłam już wczoraj założyć na małą imprezę i muszę przyznać że nosi się świetnie a wygląda bardzo efektownie ;-) dobrze już się nie przechwalam. Tu jeszcze zdjęcie plecków. Czekam na wasze opinie lub uwagi jeśli coś mogłam zrobić lepiej.

 Witam serdecznie nową obserwatorkę, rozgość się ;)
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i ciepłe słowa.
Z wielką radością czytam każde słowo od Was.