sobota, 5 grudnia 2015

Seren wisior z warsztatów

Obiecałam pokazać wisior który uszyłam w trakcie warsztatów na których byłam w zeszłym tygodniu. Znalazł on już swoją nową właścicielkę.
Z całego mnóstwa kaboszonów wybrałam okrągłe fasetowane kocie oko. najbardziej przypadło mi do gustu. Do tego dobrałam sznurki i koraliki w odcieniach niebieskiego i delikatnej zieleni. Jest to chyba pierwsza moja praca gdzie każdy sznurek jest inny.
Nie przedłużając - oto Seren

Być może to przez te kolory ta praca skojarzyła mi się z syrenami i stąd nazwa. 

Do zrobienia wisiorka użyłam też metalizowanego sznurka oraz koralików toho 8/0. Całość wykończona jest pikotką. Tył podkleiłam odrobiną filcu. Mam nadzieję,  że moja technika się powoli poprawia. Jak wam się podoba?


5 komentarzy:

  1. Piękne kolorki! Bardzo fajny wisiorek Ci wyszedł, widać że szlifujesz technikę ;-) Spróbuj uszyć coś większego, co bedzie dla Ciebie wyzwaniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zamierzam się właśnie na coś większego. Może wyjdzie z tego kolia albo jakiś większy naszyjnik... Na razie jeszcze dłubię maleństwa. Muszę skompletować sznurki i powoli zabiorę się do pracy ;-)

      Usuń
  2. Kolorki trafione, kamyki również, całość fajnie wyszła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Cieszę się, że tak sądzisz, bo czasem ciężko mi dobrać kolory tak żeby ze sobą współgrały :-D

      Usuń
  3. ujrzałam Zwierzaka z Muppetów -
    ten uśmiech, nochal i oczyska :)

    OdpowiedzUsuń

każdy komentarz jest dla mnie radością i motywacją do dalszej pracy.