czwartek, 20 grudnia 2018

Kamień miłości

Chciałam Wam dzisiaj pokazać komplet z kwarcem różowym. Niewielki ale uroczy powstał z myślą o pewnej małej dziewczynce i wcale nie po to żeby go nosiła ale po to by pomóc jej w walce o lepszą przyszłość. Maja urodziła się że źle wykształconym bioderkiem dlatego nie ma jednej nóżki. Jej rodzice mają czas tylko do 15 stycznia by uzbierać ogromną kwotę 400 tysięcy złotych. To przerażająca kwota bo nie stać na nią zwykłego człowieka. Nie stać by pomóc własnemu dziecku... Postawiłam się na tym miejscu dlatego z całych sił wspieram tę akcję zbierania funduszy na operację Majki. Chyba nigdy wcześniej żadna akcja czy zbiórka nie poruszyła mnie tak bardzo, do 15 stycznia tam będzie moje serce.
A jeśli uda się zebrać wystarczającą kwotę, będzie z Mają w każdej sekundzie operacji. 




Jeżeli chcecie zobaczyć Maję to jest jej strona na Facebooku
https://m.facebook.com/profile.php?id=692371094208791&ref=content_filter
Pomóc można tutaj
https://www.siepomaga.pl/nozka-mai?fbclid=IwAR1KLkVVMKcUU2KCfqQABxTCAzXJTQ4SSOFI8idPZDqVmCWT9WPYN1jlHjI
Wpłacając nawet niewielką kwotę  lub wystawiając jakiś przedmiot na grupie na Facebooku
https://m.facebook.com/groups/756524261412754?ref=bookmarks
Jak tylko pozwoli mi czas zrobię coś więcej na licytację lub poszukam czegoś w już gotowych pracach jeśli tego czasu mi zabraknie.
Trzymajcie kciuki razem ze mną by udało nam się zebrać wystarczającą kwotę.
Wybaczcie, że tylko na zdjęciach świątecznie.
Pozdrawiam 

sobota, 1 grudnia 2018

Nowy wymiar

Powracam do was. Dzisiaj jestem w innym miejscu mojego życia ale nadal kocham koraliki i z nich tworzę. Trochę czasu minęło, wiem, ale nie był to czas stracony. Przeniosłam swoje życie i twórczość w inne miejsce.  Teraz mam więcej przestrzeni... do sprzątania  😉  I żeby na to sprzątanie nie mieć czasu muszę się zająć czymś bardzo produktywnym, dlatego postaram się publikować regularnie. Może będzie trochę więcej prywaty niż zazwyczaj, może pojawią się jakieś zdjęcia z mojego otoczenia, zobaczymy.

Dzisiaj u mnie mroźno. 

Pamiętacie? Już kiedyś stworzyłam podobną broszkę tamta nosi się często ale ponieważ kilka osób pytało mnie o nią postanowiłam stworzyć podobną. W sercu umieściłam kaboszon kociego oka o szyłam kilkoma kolorami koralików i taśmą cyrkoniową. Myślę, że wyszła równie uroczo.
Bardzo służy jej ciemne tło. 

Było mroźno o chciałam jeszcze odrobinę cofnąć się w czasie. Do pięknej złotej jesieni. 
I jeszcze raz tym razem bez ognia ale za to wyraźniej widać oprawę tego wyjątkowego labradorytu. 

Dzisiaj to tyle, chyba muszę s znowu rozkręcić do pisania. Pozdrawiam was serdecznie

wtorek, 29 maja 2018

Dziki księżyc

Witajcie. W końcu zmobilizowałam się trochę bardziej i wracam do blogowania mam nadzieję, że będzie to konsekwentne. Ostatnio jestem w strasznym niedoczasie i że wszystkich sił staram się jakoś ogarnąć rzeczywistość. Chciałam się dzisiaj pochwalić prezentem jaki "uplotłam" dla mojej przyjaciółki. Dziki księżyc to wisior ze srebra i dużego okrągłego chalcedony o ślicznej lawndowofioletowej barwie i niesamowitym rysunku. 

 Srebrne druciki wiją się po kamieniu i opłatają wokół siebie jak gałązki pnącza. Towarzystwa helcedonowi dotrzymuje maleńki szafir i turmaliny.
 A tu w towarzystwie moich wcześniejszych prac. Zdjęcie grupowe przed wyruszeniem w świat. Z całej trójki u mnie tylko został środkowy wisior z cytrynem.
Dziki księżyc wpisuje się w majowe wyzwanie szuflady więc niniejszym zgłaszam swój udział😉
Srebro ostatnio zupełnie mną zawładneło a wy poznajcie jakieś nowe techniki a może zdowywacie zupełnie nowe umiejętności? 

sobota, 7 kwietnia 2018

Dużo się dzieje.

Witajcie.
Wracam do Was. Mam nadzieję, że wybaczcie mi tak długą nieobecność. Jak pisałam w tytule naprawdę dużo się dzieje. Poza życiem prywatnym i pracą nadal siedzę w rękodziele. Jeśli chcecie  śledzić moje działania poza blogiem zapraszam was na moją stronę na Facebooku @ElfoweHandmade oraz na instagram elfowe_handmade tam jestem w miarę na bieżąco. 
Postaram się w najbliższym czasie nadrobić kilka postów z moimi pracami albo przynajmniej pokazywać Wam co robię aktualnie. A dzisiaj tylko kilka zdjęć ostatnich prac.









Poczułam, usłyszałam i zobaczyłam dzisiaj Wiosnę. Mam nadzieję, że u Was też jest tak pięknie. Pozdrawiam serdecznie. 

sobota, 18 listopada 2017

Morskie opowieści.

Dzień dobry. Nie było mnie tu bardzo długo. Przez ten czas sporo się działo a najważniejsze jest to że dostałam pracę. Zaczęliśmy też generalny remont domu więc ogólnie jestem zarobiona.
Znalazłam jednak chwilę i w międzyczasie niedoczasu stworzyłam brelok. Jest to chyba moja pierwsza praca przeznaczona dla mężczyzny więc tym bardziej wyjątkowa.

Brelok jest związany z kilkoma bardzo ważnymi osobami. Mam nadzieję że będzie długo cieszył właściciela.

Tu kilka fotek z procesu powstawania. 
Jak wam się podoba?
Myślę teraz nad jakimś prezentem dla mojego mężczyzny bo jest jedną z niewielu bliskich mi osób które nie mają nic wykonanego przeze mnie. 
Macie jakieś pomysły. 


środa, 27 września 2017

Jesień

Kochani mniej więcej dwa lata temu zaczęła się moja przygoda z tym blogiem. Jeszcze w lipcu planowałam huczne urodziny z rozdaniem ale los trochę pokrzyżował mi plany. Nie stało się nic strasznego ani złego wręcz przeciwnie dla mnie to całkiem niezła wiadomość ale będę na pewno miała jeszcze mniej czasu na sutasz i koraliki a szkoda bo ostatnio wpadło mi kilka pięknych okazów minerałów. Niektórzy już zauważyli że częściej mnie widać na Facebooku i Instagramie tam stworzenie posta to dwie minuty tu zwykle starałam się dodać coś więcej niż trzy zdania i kilka fotek. Teraz nie wiem co dalej. Być może uda mi się bardzo szybko wszystko pogodzić ale cóż czas pokaże. Na pewno nie zniknę. Niestety na dzień dzisiejszy nic nie mogę obiecać...
Jeszcze zanim rozpocznie się nowe dla mnie doświadczenie chciałam Wam pokazać ostatni wisior. Labradoryt z sieczką doczekał się wersji złoto brązowej. Muszę nieskromność  przyznać, że jestem nim zachwycona.

 Upołowałam też I pokochałam kolejny kolor koralików toho ten z polotu kamienia. W nazwie coś z Afryką ale oczywiście nie pamiętam.


Kochani trzymajcie za mnie kciuki i dajcie znać co sądzicie o wisiorze. 

czwartek, 10 sierpnia 2017

tropikanly rajski wodospad

W końcu udało mi się na kilka minut usiąść do komputera niestety nie wiem jak długo będę mogła się cieszyć normalną klawiaturą więc ten post również "na szybko".
Praca na wyzwanie szuflady "Żar tropików"  poczułam że dawno nie bawiłam się sutaszem więc trzeba było coś zakręcić.
W centrum pracy znajduję się agat z druzą. to mój pierwszy ale na pewno nie ostatni bo oczarował mnie tą migotliwością maleńkich kryształów. W tym naszyjniku zawarłam moc wszelakich minerałów poza agatami między sznureczkami można się doszukać jadeitów, ametystów, rodonitów i labradorytów. nie mogło zabraknąć taśm cyrkoniowych oraz koralików toho.
Małe zbliżenie na zawijaski.



Wybaczcie że ostatnio tak niewiele treści. mało mnie na blogu teraz dużo łatwiej jest mi ogarnąć facebooka. Jeśli któraś z was ma stronę, na którą jeszcze nie zaglądam zostawcie mi adres w komentarzu. Na pewno zaobserwuję ;-)

Jeszcze banrek dla dopełnienia formalności.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanej końcówki wakacji.