wtorek, 29 maja 2018

Dziki księżyc

Witajcie. W końcu zmobilizowałam się trochę bardziej i wracam do blogowania mam nadzieję, że będzie to konsekwentne. Ostatnio jestem w strasznym niedoczasie i że wszystkich sił staram się jakoś ogarnąć rzeczywistość. Chciałam się dzisiaj pochwalić prezentem jaki "uplotłam" dla mojej przyjaciółki. Dziki księżyc to wisior ze srebra i dużego okrągłego chalcedony o ślicznej lawndowofioletowej barwie i niesamowitym rysunku. 

 Srebrne druciki wiją się po kamieniu i opłatają wokół siebie jak gałązki pnącza. Towarzystwa helcedonowi dotrzymuje maleńki szafir i turmaliny.
 A tu w towarzystwie moich wcześniejszych prac. Zdjęcie grupowe przed wyruszeniem w świat. Z całej trójki u mnie tylko został środkowy wisior z cytrynem.
Dziki księżyc wpisuje się w majowe wyzwanie szuflady więc niniejszym zgłaszam swój udział😉
Srebro ostatnio zupełnie mną zawładneło a wy poznajcie jakieś nowe techniki a może zdowywacie zupełnie nowe umiejętności? 

sobota, 7 kwietnia 2018

Dużo się dzieje.

Witajcie.
Wracam do Was. Mam nadzieję, że wybaczcie mi tak długą nieobecność. Jak pisałam w tytule naprawdę dużo się dzieje. Poza życiem prywatnym i pracą nadal siedzę w rękodziele. Jeśli chcecie  śledzić moje działania poza blogiem zapraszam was na moją stronę na Facebooku @ElfoweHandmade oraz na instagram elfowe_handmade tam jestem w miarę na bieżąco. 
Postaram się w najbliższym czasie nadrobić kilka postów z moimi pracami albo przynajmniej pokazywać Wam co robię aktualnie. A dzisiaj tylko kilka zdjęć ostatnich prac.









Poczułam, usłyszałam i zobaczyłam dzisiaj Wiosnę. Mam nadzieję, że u Was też jest tak pięknie. Pozdrawiam serdecznie. 

sobota, 18 listopada 2017

Morskie opowieści.

Dzień dobry. Nie było mnie tu bardzo długo. Przez ten czas sporo się działo a najważniejsze jest to że dostałam pracę. Zaczęliśmy też generalny remont domu więc ogólnie jestem zarobiona.
Znalazłam jednak chwilę i w międzyczasie niedoczasu stworzyłam brelok. Jest to chyba moja pierwsza praca przeznaczona dla mężczyzny więc tym bardziej wyjątkowa.

Brelok jest związany z kilkoma bardzo ważnymi osobami. Mam nadzieję że będzie długo cieszył właściciela.

Tu kilka fotek z procesu powstawania. 
Jak wam się podoba?
Myślę teraz nad jakimś prezentem dla mojego mężczyzny bo jest jedną z niewielu bliskich mi osób które nie mają nic wykonanego przeze mnie. 
Macie jakieś pomysły. 


środa, 27 września 2017

Jesień

Kochani mniej więcej dwa lata temu zaczęła się moja przygoda z tym blogiem. Jeszcze w lipcu planowałam huczne urodziny z rozdaniem ale los trochę pokrzyżował mi plany. Nie stało się nic strasznego ani złego wręcz przeciwnie dla mnie to całkiem niezła wiadomość ale będę na pewno miała jeszcze mniej czasu na sutasz i koraliki a szkoda bo ostatnio wpadło mi kilka pięknych okazów minerałów. Niektórzy już zauważyli że częściej mnie widać na Facebooku i Instagramie tam stworzenie posta to dwie minuty tu zwykle starałam się dodać coś więcej niż trzy zdania i kilka fotek. Teraz nie wiem co dalej. Być może uda mi się bardzo szybko wszystko pogodzić ale cóż czas pokaże. Na pewno nie zniknę. Niestety na dzień dzisiejszy nic nie mogę obiecać...
Jeszcze zanim rozpocznie się nowe dla mnie doświadczenie chciałam Wam pokazać ostatni wisior. Labradoryt z sieczką doczekał się wersji złoto brązowej. Muszę nieskromność  przyznać, że jestem nim zachwycona.

 Upołowałam też I pokochałam kolejny kolor koralików toho ten z polotu kamienia. W nazwie coś z Afryką ale oczywiście nie pamiętam.


Kochani trzymajcie za mnie kciuki i dajcie znać co sądzicie o wisiorze. 

czwartek, 10 sierpnia 2017

tropikanly rajski wodospad

W końcu udało mi się na kilka minut usiąść do komputera niestety nie wiem jak długo będę mogła się cieszyć normalną klawiaturą więc ten post również "na szybko".
Praca na wyzwanie szuflady "Żar tropików"  poczułam że dawno nie bawiłam się sutaszem więc trzeba było coś zakręcić.
W centrum pracy znajduję się agat z druzą. to mój pierwszy ale na pewno nie ostatni bo oczarował mnie tą migotliwością maleńkich kryształów. W tym naszyjniku zawarłam moc wszelakich minerałów poza agatami między sznureczkami można się doszukać jadeitów, ametystów, rodonitów i labradorytów. nie mogło zabraknąć taśm cyrkoniowych oraz koralików toho.
Małe zbliżenie na zawijaski.



Wybaczcie że ostatnio tak niewiele treści. mało mnie na blogu teraz dużo łatwiej jest mi ogarnąć facebooka. Jeśli któraś z was ma stronę, na którą jeszcze nie zaglądam zostawcie mi adres w komentarzu. Na pewno zaobserwuję ;-)

Jeszcze banrek dla dopełnienia formalności.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanej końcówki wakacji.

środa, 26 lipca 2017

Imieninowe dla Anny

Dziś kolejny post na szybko. Nie wiem co się dzieje, ale teoretycznie wolny czas umyka mi gdzieś w niebyt. Dzieci w  końcu prawie zdrowe więc ciągną do ogrodu. Na robótki czasu mało bo w ogrodzie też pracy trzeba dużo.
Udało mi się jednak jakimś cudem stworzyć kolczyki które w prezencie imieninowym podarowałam pewnej wspaniałej osobie. Można powiedzieć że jest to trochę większa kopia kolczyków z malachitami które niedawno wam pokazywała. Jedna z koleżanek rękodzielniczek pieszczotliwie nazwała je Orzeszkami.


 Bardzo spodobał mi się ten kształt  kolczyków. Są efektowne ale nie przytłaczające do tego jest kilka możliwości rozwoju tego wzoru. Jestem z nich bardzo zadowolona. 

 Zdjęcia wykonane telefonem. Chyba nie są najgorsze muszę jednak do kolejnych prac odpalić aparat.

Jeśli uda mi się skończyć na czas w następnym poście pokażę wam mój zaczarowany las 😉
Pozdrawiam serdecznie i życzę słońca. 

niedziela, 9 lipca 2017

Małe sukcesy

Witam was wszystkich. Ostatnio bardzo mało mnie tutaj z kilku powodów z których najbardziej oczywistym jest pogoda. Cóż,  w takie ciepłe dni raczej nie chce mi się siadać do komputera. Robótki też raczej leżą odłogiem bo w ogrodzie tyle roboty że nie wiadomo gdzie ręce wsadzić.
Poza tym jestem po kolejnych perypetiach z moimi urwiskami. Jesteśmy po zmianie pediatry i kolejnej turze antybiotyku, mam nadzieję, że za kilka miesięcy będę się cieszyć tą zmianą i zdrowiem dzieci.
Sukces z tytułu to ponad 200 polubień mojej strony na Facebooku. I podobna ilość obserwatorów na Instagramie. Z tej okazji urządziłam mały konkurs, w którym do wygrania jest ten wisior.
Wykonany oczywiście przeze mnie.
W centrum piękny labradoryt który mieni się kolorami od złotego przez zielony do turkusowego.

 Jestem bardzo ciekawa waszego zdania odnośnie wisiora. Jak wam się podoba?
Biżuteria jest oczywiście do zgarnięcia.  😉

Zapraszam. 
Niedługo też stuknie dwa latka bloga planuję już małą rozdawajkę. I tak się zastanawiam jaka nagroda najbardziej by wam się podobała? Może macie jakieś typy? 
(przepraszam za ewentualne błędydy  dy post pisany z telefonu w plenerze 😀) 
Pozdrawiam gorąco.